Nie tak dawno, bo miesiąc temu Google ogłosił, że przestaje ostatecznie wspierać przeglądarkę Internet Explorer 6 (czyli tę, która była na wyposażeniu seryjnym systemu Windows XP). Koniec wsparcia nastąpił z dniem 1 marca. Konkretnie rzecz biorąc nie oznacza to, że nie będzie można korzystać z wyszukiwarki Google, a po prostu mogą przestać dobrze działać na IE6 takie narzędzia jak np. Google Docs (czyli dokumenty Google – darmowy pakiet biurowy). Zauważając, że IE6 jest od dawna przestarzałą przeglądarką i jej aktualizację do IE8 sugeruje sam Microsoft – nie byłoby w tym chyba nic dziwnego.
Kilku dowcipnych ludzi z firmy Aten Design Group, zajmującej się grami komputerowymi, aplikacjami internetowymi i stronami www postanowiło przeprowadzić happening. A konkretnie – wyprawić przeglądarce IE6 pogrzeb ;)
Czytaj dalej…
Dodano: 8 marzec 2010 (Poniedziałek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (0)
Opublikowano w spostrzeżenia
Tagi: cyberprzestrzeń, Google, internet, komunikacja, świat, technologia, użytkownicy
Zapewne ktoś, kto to przeczyta, ciężko się zdziwi, bo jakże to tak? Człowiek, który zajmuje się nowymi mediami, a ma nikłe doświadczenie w obsłudze komunikatorów?
W istocie – choć używam ich od dawien dawna, to zawsze służyły mi tylko do szybkiej i lapidarnej wymiany informacji – troszkę jak sms. Ot – żeby się gdzieś umówić, czy wysłać prędko jakieś dane.

Oldschool offline messenger (sxc.hu)
Czytaj dalej…
Dodano: 1 marzec 2010 (Poniedziałek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (4)
Opublikowano w przemyślenia, spostrzeżenia
Tagi: internet, komunikacja, ludzie, prywatność, użytkownicy
… A bolą dlatego, że na parkiecie w Klubie Uniwersyteckim Kotłownia w zeszłą sobotę, 20 lutego wywijałem, jak się patrzy :) Impreza dała mi bowiem wszystko to, czego od niej oczekiwałem – sporo znanych utworów, przy których mogłem poskakać i pośpiewać, jak i wiele zupełnie mi nieznanych, o genialnym brzmieniu. Świetne wizualizacje, w które można było wlepić oczy gdy człowiek odpoczywał i uspokajał płuca. Pot i radość z ruchu. Miękkie i mocne basy, od których podskakiwała wątroba. No i po prostu radochę z tego, że się żyje :)

Autor - Alchem, http://www.maschinenbeat.of.pl/
Czytaj dalej…
Dodano: 22 luty 2010 (Poniedziałek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (2)
Opublikowano w przeżycia
Tagi: ludzie, mmzielonagora.pl, muzyka
Google zbiera ostatnio baty na potęgę… Nie dość, że UE czepia się go o bezprawne wykorzystywanie danych użytkowników, to jeszcze Chiny nie lubią Google bo ten stwierdził, że nie będzie cenzurował dla Chińczyków internetu (oczywiście w lukę wejdzie Bing – czyli wyszukiwarka od Microsoftu. MS nie ma problemu z cenzurowaniem sieci).
To nie wszystko. Iran też obraził się na Google (a konkretnie na jego pocztę, gmail). Dlaczego? Bo nie może jej kontrolować. Użytkownicy gmail’a mogą sobie przesyłać dane dotyczące planowanych protestów przeciwko rządzącemu reżimowi. Użytkownicy mogą napisać w poczcie, że nie podoba im się rząd i ustrój – i rząd nie będzie o tym wiedział!
Oczywiście Iran strzela sobie w stopę. Google na pewno potwornie boleśnie odczuje stratę rynku irańskiego. Irańczycy na pewno utracą jedyne narzędzie służące im do przesyłania miedzy sobą nieprawomyślnych maili… O rotfl (rolling on the floor laughing) przyprawiła mnie alternatywa, jaką irański rząd dał swym obywatelom: “mieszkańcy tego kraju będą mogli przesiąść się na… państwowe konta e-mail – podobną do Gmaila usługę przygotowaną przez rząd.” (Za: dobreprogramy.pl, http://www.dobreprogramy.pl/Gmail-zakazany-w-Iranie,Aktualnosc,16531.html).
Tłumy Irańczyków na pewno będą wdzięczne. Ruszą do rządowej poczty jak pracownicy z filmu Fritz’a Langa z 1927 r.: Metropolis:
Czytaj dalej…
Dodano: 21 luty 2010 (Niedziela). Autor: socialmedia. Komentarzy: (4)
Opublikowano w spostrzeżenia
Tagi: cyberprzestrzeń, Google, internet, świat, użytkownicy
Słucham tego zespołu od przeszło 20 lat… I nigdy nie byłem na koncercie. To był pierwszy raz :) 11 lutego 2010 r. w sali Atlas Arena w Łodzi, godz. 21.00 dotknąłem moich wspomnień, pożeglowałem w przeszłość… I nabrałem mnóstwo pozytywnej energii! Oto nieco spóźniona relacja…

Depeche Mode - In Your Room
Czytaj dalej…
Dodano: 16 luty 2010 (Wtorek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (1)
Opublikowano w przeżycia
Tagi: ludzie, muzyka
Czytam sobie wpis na stronie http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1830&tytul=Siedem+k%C5%82amstw. I tak mnie coś diabeł bierze, by polemizować, bo choć wymowa wpisu jest mi bliska (nie wiem czy pamiętacie jak pisałem o rozrywce informacyjnej?), to przecież sam tekst z NWO również się w rozrywkowe pisarstwo “wpisuje”… ;)

Autor: gothick matt, http://www.flickr.com/photos/matt_gibson/475968089/, licencja: CC-BY
Czytaj dalej…
Dodano: 28 styczeń 2010 (Czwartek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (4)
Opublikowano w spostrzeżenia
Tagi: cyberprzestrzeń, internet, komunikacja, kłamstwa, Media, rozrywka informacyjna, świat
Właśnie przeczytałem w interaktywnie.com, że papież Benedykt XVI w swym orędziu wezwał kapłanów do blogowania: Od kapłanów wymaga się zdolności do obecności w świecie cyfrowym przy stałej wierności orędziu ewangelicznemu. A zatem cyberprzestrzeń została zauważona przez Kościół jako rzeczywistość, w której można prowadzić ewangelizację. Nareszcie! Zatem można słówko rzec o tym, czym są nowe media i co odróżnia je od “starych”.

Autor: sskennel, http://www.flickr.com/photos/sskennel/2050977429/, licencja: CC_BY
Czytaj dalej…
Dodano: 25 styczeń 2010 (Poniedziałek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (3)
Opublikowano w futurologia, przemyślenia
Tagi: cyberprzestrzeń, Filozofia, internet, ludzie, Media, serwis społecznościowy, socialmedia, świat, użytkownicy
Z jednej strony mówi się, że kina 3D to metoda na ponowne ściągnięcie ludzi do kin. Tego nie zobaczycie w domu – mówią reklamy – i niby jest to prawda. Avatara nie ma sensu oglądać na komputerze, to trzeba zobaczyć na wielkim ekranie i w 3D. Podobnie wkrótce Alicję w krainie czarów…
Ale producenci monitorów i telewizorów nie pozwolą tak łatwo, by ludzie wstali z fotela i poszli do kina. Oto wchodzi do domu rewolucja 3D. Najciekawsze, że w bardzo ciekawym okresie – tuż po tym, jak masowo wymieniliśmy telewizory i monitory kineskopowe na LCD. Szykujcie portfele, bo wkrótce 42 calowa plazma to będzie szczyt bezguścia i zastarzałości. Okulary włóż! I udawaj że cie 3D rusza!

Autor: Bramus!, http://www.flickr.com/photos/bramus/4002423650/, licencja: CC-BY
Czytaj dalej…
Dodano: 17 styczeń 2010 (Niedziela). Autor: socialmedia. Komentarzy: (1)
Opublikowano w spostrzeżenia
Tagi: film, komputer, Media, świat, technologia
Idea e-booków, czyli książek w wersjach elektronicznych najpierw była piękna. Wyobraźmy sobie – zamiast targać ze sobą kilogramy papieru, bierzemy jedynie laptopa z plikami. W laptopie o ciężarze 3 kg zmieści się cała biblioteka wojewódzka :) Potem idea e-booków zeszła na ziemię – czyta się je tak sobie, ekran świeci, przez co męczy oczy. Raczej trudno położyć się do łóżka z e-bookiem w laptopie. Dodatkowo doszły względy licencyjne – raz że książki w wersjach elektronicznych legalnie dostać nie tak łatwo, dwa że te dostępne w różnych sieciach wymiany plików są nielegalnie rozprowadzane.

Urządzenie mobilne - czytnik e-booków (między innymi) w dłoni Mikołaja Małaczyńskiego, szefa firmy Legimi, zajmującej się wdrażaniem tego co można czytać na e-papierze
Czytaj dalej…
Dodano: 13 styczeń 2010 (Środa). Autor: socialmedia. Komentarzy: (6)
Opublikowano w futurologia, przemyślenia
Tagi: e-papier, komunikacja, Media, użytkownicy
A zauważyłem to nie tylko poprzez obserwację internetu, ale głównie poprzez spostrzeżenie zmiany własnych przyzwyczajeń.
Nie tak dawno kupowałem pralkę. Jako że modeli które znalazłem w sklepie sobie przedtem nie sprawdziłem, a do domu wracać mi się nie chciało – usiadłem na ławce i zacząłem przeglądać sieć telefonem, w poszukiwaniu opinii i recenzji. Opłaciło się – praleczka działa jak złoto. I wtedy właśnie uwierzyłem w internet w komórce.
Stale przeglądam sobie w komórce stronę MZK Zielona Góra (szybko można znaleźć godziny odjazdów autobusów). Zaglądam też na blipa za pomocą komórki. Zdarzyło mi się guglać za jakąś informacją. A wszystko w telefonie takim dość zwyczajnym (tylko z zainstalowaną Operą Mobile). A co gdybym miał aparat internetowy – z obsługą flasha, z dużym wyświetlaczem i możliwością korzystania z Wifi? Nie tak dawno miałem możliwość skorzystać z takiego telefonu. W galerii handlowej są ze 4 bezpłatne wifi – sieci publiczne. Zajadając hamburgera posurfowałem sobie w sieci. Jedyne czego mi brakowało to myszka :)
Już dawno porzuciłem moja empetrójkę na rzecz telefonu. Aparat wyposażony w gry i obsługę plików wideo może pozwolić np. na oglądanie filmów w autobusie czy pociągu :) Można też nim nagrywać filmy czy robić zdjęcia… A teraz korzystać z sieci. Być może za kilka lat laptopy pójdą w zapomnienie. Wystarczy fon. A do niego składana klawiatura czy interfejs wirtualny (wyświetlany na pulpicie). A zauważmy że w telefonach montuje się już projektory multimedialne…
Telefon komórkowy. A tak długo się przed nim broniłem. A teraz nie mogę bez niego żyć. Cholera.
Dodano: 5 styczeń 2010 (Wtorek). Autor: socialmedia. Komentarzy: (1)
Opublikowano w futurologia, spostrzeżenia
Tagi: internet, komunikacja